Recenzje
Recenzja: Tin Pan Alley – Palm Waves
-
29/01/2010
-
Kończy się dopiero styczeń, a już mamy pierwszych mocnych kandydatów na rodzimy album roku. Póki co można było ich słuchać w trójkowej „offensywie”, na MySpace (gdzie panowie błyszczą również poczuciem humoru) i czytać o nich niemalże na każdym ważniejszym alternatywnym portalu muzycznym. Teraz bronią się naprawdę dobrym albumem.
Recenzja: The xx – The xx
-
09/01/2010
-
Boję się kontaktu z płytami, o których wszyscy piszą dobrze. Gdy najwięksi i najważniejsi zaczynają wystawiać dobre noty, rzadko kto odważy się opublikować złą recenzję. Podobnie jest w przypadku debiutanckiego albumu tej londyńskiej grupy. Prawie same najwyższe noty. Co najważniejsze The XX są pierwszorzędnymi zawodnikami nie tylko poprzez dobrą prasę, ale przede wszystkim poprzez twórczość.
Recenzja: Ian Brown – My Way
-
07/01/2010
-
Zawsze ceniłem solową twórczość Iana Browna wyżej, niż to co robił w czasach The Stone Roses. Wiem, wielu uważać może że bluźnię, gdybym napisał takie słowa w jakimkolwiek brytyjskim serwisie zostałbym prawdopodobnie zlinczowany. Cóż mam poradzić na to, że średnio rozumiem fenomen tej grupy, tak jak średnio rozumiem odrzucanie z góry dokonań Browna solo.
Recenzja: Japandroids – Post-Nothing
-
30/12/2009
-
Z dużym opóźnieniem do Polski dotarła fala zainteresowania twórczością tych dwóch młodzieńców. Dla mnie są oni bez dwóch zdań debiutem roku i jednocześnie jedną z najlepszych tegorocznych płyt. Jeśli zastanawialiście się kiedyś jak mogliby brzmieć alt.rockowi giganci z lat 90’tych, gdyby mieli ADHD, to płyta jest odpowiedzią.
Recenzja: John Mayer – Battle Studies
-
24/12/2009
-
Dzięki Pudelkowi znany jest w Polsce jako gość, który miał romans z Jennifer Aniston. John Mayer to jednak przede wszystkim utalentowany gitarzysta i na uwagę zdecydowanie bardziej zasługują jego poczynania w sferze muzycznej, zwłaszcza że niedawno ukazał się jego czwarty studyjny album, Battle Studies.
Recenzja: Małpa – Kilka numerów o czymś
-
23/12/2009
-
Małpa to naprawdę fenomen. Z internetową promocją, ograniczającą się do paru stron i materiałem dostępnym w całości do ściągnięcia z MySpace, artysta sprzedaje tysięczny nakład płyty w ciągu 11 dni. Już teraz Kilka numerów o czymś osiąga na Allegro naprawdę konkretne ceny (widziałem licytację, gdzie cena za płytę wynosiła ponad 100 zł). W czym tkwi siła Małpy? Czy cały szum nie był tylko przypadkiem?
Recenzja: 30 Seconds to Mars – This is War
-
21/12/2009
-
Zespoły rockowe przechodzące okres dojrzewania można podzielić na dwie grupy – pierwszą stanowią zespoły faktycznie dojrzewające, drugą zaś te, które odkrywają, że istniał taki zespół jak U2 (vide – drugi album Editors). 30 Seconds to Mars, zespół o którym nigdy nie napisałbym dobrego zdania, jest przykładem swoistego fenomenu – poprzez odkrycie U2 dojrzał naprawdę.













