Recenzja: O.S.T.R. – Tylko dla dorosłych
-
09/03/2010
-
Czy ktoś się dziwi, że w lutym wychodzi nowy album Ostrego? Można by czuć się zaskoczonym, gdyby Ostr poza featuringami, produkcją płyty Cadillaca Dale, no i wypuszczeniu „O.C.B” w zeszłym roku nie zdążyłby ze zrobieniem swojego świeżego materiału. Tytuł czołowego pracusia zachowany, jednak nie tylko dlatego warto znowu Ostremu przybić piątkę. Nie wiem, jak to możliwe wyrzucając z siebie tak dużo muzyki, ale naprawdę udało mu się zrobić w obrębie swojej stylistyki coś naprawdę nowego.



















